Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Ranking


Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 16.02.2019 uwzględniając wszystkie działy

  1. 1 punkt
    Uznawany w szczytowych latach kariery pięściarskiej za "najgorszego człowieka na planecie" Mike Tyson był nieprzewidywalny nie tylko w ringu. Okazuje się, że swego czasu, podczas wizyty w ogrodzie zoologicznym w Nowym Jorku, Amerykanin chciał stoczyć solowy pojedynek z gorylem. "Żelazny Mike" miał być do tego stopnia zdeterminowany, by zmierzyć się z przedstawicielem największych spośród współcześnie żyjących małp naczelnych, że zaoferował opiekunowi z zoo bagatela 10 tysięcy dolarów. Do pojedynku miało dojść w klatce. Po jednej stronie stanąłby najmłodszy mistrz świata w historii wagi ciężkiej, a po drugiej dorosły samiec goryla zwany "srebrnogrzbietym". Do pojedynku ostatecznie nie doszło, a szalony pomysł, jak wyjawił 52-letni Tyson, wpadł mu do głowy podczas prywatnego i romantycznego spaceru pośród zwierząt ze swoją ówczesną żoną Robin Givens. Taka fanaberia była możliwa dzięki przekupieniu pracownika, by tylko dla dwójki zakochanych otworzył obiekt. Do wydarzeń miało dojść pod koniec lat osiemdziesiątych. Na spektakularny pomysł Tyson, jak sam mówi, wpadł nagle, gdy w klatce z gorylami zauważył dominującego samca alfa, który zastraszał resztę uległej grupy. "Goryle były bardzo potężne, ale ich oczy wyglądały jak niewinne dziecięce. Zaproponowałem opiekunowi 10 000 dolarów, aby otworzyć klatkę i pozwolił mi rozwalić tego klatkowego smarkacza. Odmówił" - opowiada Tyson. Legendarny pięściarz zawsze uchodził za miłośnika groźnych zwierząt, zresztą był czas, gdy w jednej ze swoich posiadłości miał tygrysa bengalskiego, którego utrzymanie kosztowało fortunę. W końcu musiał się z nim rozstać, gdy osobnik zaczynał być nieprzewidywalny nawet dla kogoś takiego, jak Tyson.
  2. 1 punkt
    Choć już pierwsza część to jeden z najbardziej intrygujących erpegów ostatnich lat, „dwójka” może być jeszcze lepsza. Niestety na razie nie znamy zbyt wielu szczegółów na temat Darkest Dungeon 2. To już oficjalne! Nadciąga Darkest Dungeon 2 – kontynuacja genialnej, wymagającej i klimatycznej gry Darkest Dungeon, która od 2016 roku przekonała do tej masochistycznej rozrywki siedmiocyfrową liczbę graczy. W „dwójce” wszystkiego ma być więcej i wszystko ma być jeszcze lepsze. Gra Darkest Dungeon 2 zapowiedziana Gra Darkest Dungeon 2 ma być pod każdym względem większa. Aby to osiągnąć, w liczącej wcześniej pięć osób ekipie pracuje obecnie czternastu twórców, a kolejni mają dołączyć wkrótce. Autorzy obiecują zachowanie tego, co w „jedynce” było najlepsze, a więc przede wszystkim bohaterów, klimatu i mechaniki walki. Ta ostatnia jednak ma zostać odrobinę zmodyfikowana, aby jeszcze bardziej emocjonować. Niespodzianką może być fakt, że w drugiej części Darkest Dungeon zostaniemy przeniesieni nie do lochów, lecz na górskie szczyty. Tam przyjdzie naszym bohaterom walczyć o przetrwanie tej niełatwej wyprawy, a kluczowym tematem opowieści będzie zbliżająca się apokalipsa. Więcej szczegółów – jak dotąd – brak. Darkest Dungeon 2 powstaje z myślą o komputerach osobistych, ale niewykluczone, że z czasem gra trafi również na inne platformy – konsole czy urządzenia mobilne. Na razie nie wiadomo, kiedy odbędzie się rynkowa premiera tego tytułu, ale prawdopodobnie trzeba uzbroić się w cierpliwość. Tymczasem zostawiamy was już ze zwiastunem, którym zespół Red Hook Studios zapowiedział tę grę: Darkest Dungeon 2 – trailer zapowiadający grę: Źródło: PC Gamer, VG247